Rodzina na odległość – jak pomóc dziecku radzić sobie z częstymi wyjazdami rodzica

maj 2018
Sylwia Nalej Sylwia Nalej

Rodzina na odległość – jak pomóc dziecku radzić sobie z częstymi wyjazdami rodzica

Wyjazdy za granicę bądź na drugi koniec Polski za przysłowiowym „chlebem” stają się coraz częstszym zjawiskiem wśród młodych ludzi. W czasie takich wyjazdów największą motywacją jest utrzymanie rodziny. Co za tym idzie – opuszczamy ją na dłuższy czas. Z pewnością jest to trudny okres dla wszystkich domowników, a zwłaszcza dla dzieci… w każdym wieku. Rodziny z takimi sytuacjami radzą sobie różnie – raz lepiej, raz gorzej. Ważne jest wtedy, by szukać jak najlepszych rozwiązań – indywidualnie dopasowanych do sytuacji danej rodziny.

Spójrz na sytuację oczami dziecka

Przede wszystkim trzeba rozmawiać z dzieckiem o tym, co się dzieje, co rodzice czują, co ono czuje, by wspólnie przejść trudny okres. Dziecko wychowywane przez jakiś czas przez oboje rodziców nagle traci grunt pod nogami, bo coś z jego życia ucieka. W jego codzienności nagle zaczyna brakować jakiegoś elementu. Patrząc na taką sytuację z perspektywy osoby dorosłej i jednocześnie doświadczonej, wszystko jest zrozumiałe.

A jak spojrzeć na to oczami dziecka? Odbieramy mu jakąś część jego życia, zabierany jest mu tata albo mama. Maluch wielu rzeczy nie rozumie i nie wie, co to jest praca. Często za takie sytuacje dzieci obwiniają samych siebie. Dla małego człowieka nie ma wyjaśnień, a liczą się konkrety i to, co widzi na pierwszym planie. To, co jest tu i teraz. Mama jest – to znaczy, że jest. Taty nie ma – to znaczy, że go nie ma.

Przygotuj się na trudne emocje

W momencie rozstania z jednym lub obojgiem rodziców może pojawić się  u dziecka tzw. syndrom nieobecności rodzica. Objawia się to zagubieniem, a w skrajnych przypadkach może dojść do stanów depresyjnych. Czasami pociecha również reaguje (jak na większość dużych zmian) chorobą. Pojawiają się bóle brzucha, żołądka, głowy, wymioty, biegunki, zaparcia.

Poza objawami fizycznymi, najczęściej (choć nie zawsze) rozstanie rodziców ma negatywny wpływ na rozwój psychiczno-emocjonalny malucha. Oznaką dużego napięcia emocjonalnego jest między innymi cofnięcie się do wcześniejszej fazy rozwoju, np. do moczenia się dziecka, które trening czystości ma już dawno za sobą. Pociecha może stać się agresywna, czuć ciągłą złość.

Złość jest skierowana do rodzica, który wyjechał, ale i do tego, który na to pozwolił. Niestety dziecko bardzo często nie potrafi powiedzieć, że coś je irytuje, i maskuje to w zabawach lub podczas innych czynności. Problemy również pojawiają się, gdy maluch rozmawia bądź spotyka się z rodzicem, który wyjechał. Nie chce z nim rozmawiać. W czasie konwersacji przez komputer np. pluje na monitor.

U starszych dzieci w takich sytuacjach mogą pojawić się problemy również w nauce i zaczynają one darzyć większym zaufaniem rówieśników niż rodziców. Wtedy najgorsze, co możemy zrobić, to zostawić dziecko z tym problemem same bądź udawać, że się nic nie stało.

Przygotuj siebie na taką zmianę

Rodzic, który pozostaje z dzieckiem, ma bardzo ważną i trudną rolę do spełnienia. Musi zastąpić i mamę, i tatę. I nie chodzi tu tylko o zapewnienie odpowiednich wzorców, ale o zwykłą codzienność. Rodzic pozostający z dzieckiem lub dziećmi często musi poradzić sobie sam z wyzwaniami, które stawia przed nami każdy dzień. Przygotować dziecko do przedszkola/szkoły, często pójść do pracy, zrobić zakupy, przygotować posiłki, ogarnąć dom i oczywiście jeszcze zadbać o czas spędzony wspólnie z latoroślą. To on od rana do wieczora jest odpowiedzialny za dziecko i musi „wziąć na klatę” jego trudne emocje, gorsze dni, chorobę, niezależnie od własnego samopoczucia.

W tej sytuacji nie tylko ważne jest zadbanie i przygotowanie malucha na zmianę. W pierwszej kolejności pomyśl o sobie. Nie będziesz w stanie efektywnie wspierać dziecka, jeśli przez dłuższy czas Twoje potrzeby nie będą zaspokojone i cały ciężar opieki nad nim i ogarniania codzienności spadnie na Ciebie. Jeśli nie pomyślisz o sobie, szybko ogarnie Cię frustracja i zmęczenie.

Co możesz zrobić dla siebie?

Zastanów się, czy możesz poszukać wsparcia z zewnątrz. Czy w tym okresie Twoja mama, teściowa, sąsiadka może Ci pomóc w opiece nad dzieckiem, w ogarnięciu domu. Nawet jeśli będzie to tylko pomoc od czasu do czasu, nie bój się o nią prosić i wykorzystaj ją maksymalnie.

Postaraj się zaplanować codzienność… dobry plan to połowa sukcesu. Ale bądź elastyczny/a. W rzeczywistości trudno zaplanować dzień z dzieckiem, bo ono często nie chce wziąć pod uwagę naszych planów, ma gorszy dzień, źle się czuje itd. Odpuść, jeśli możesz, i nie przejmuj się.

Jak przygotować dziecko?

1. Rozmowa

Przed wyjazdem rodzica warto już zacząć rozmowy o wydarzeniu, które będzie miało miejsce już niedługo. Takie rozmowy warto rozpocząć dużo wcześniej. Trzeba wielokrotnie tłumaczyć dziecku, co się wydarzy i jak zmieni się jego dzień. Pamiętajmy przy tym, że dla malucha najważniejsze jest poczucie bezpieczeństwa i miłości. Warto wielokrotnie powtarzać, że mama/tata bardzo go kocha i na pewno wróci. Dobrze opowiadać o atrakcjach, jakie czekają pociechę podczas nieobecności rodzica – pokazać pozytywne strony wyjazdu. Należy uświadamiać dzieci, że rodzice je kochają i że są dla nich najważniejsi, niezależnie od tego, czy są razem, czy nie. W czasie takich rozmów nie należy bać się mówić o emocjach, nawet tych trudnych. Trzeba otwarcie opowiadać, że początki nie będą łatwe i pojawi się ogromna tęsknota.

2. Nie obciążaj dziecka własnymi problemami

Pamiętaj, że gdy będziesz dziecku tłumaczyć przyczyny wyjazdu, nie możesz obciążać go swoimi obawami, trudnościami. Nigdy też nie należy używać zdania, że wyjechało się, by zarobić pieniądze na jego zabawki, słodycze i inne potrzeby lub dać mu do zrozumienia, że tata/mama wyjeżdża, bo dziecko było niegrzeczne. To spowoduje, że maluch będzie się jeszcze bardziej obwiniać za wyjazd rodzica.

3. Włącz dziecko w niektóre aspekty planowania wyjazdu

W zależności od wieku dziecka, możesz włączyć je w niektóre aspekty planowania wyjazdu. Razem z rodzicem, który wyjeżdża, maluch może przygotować jakąś pamiątkę – laurkę, maskotkę, wisiorek lub coś innego, co mama lub tata może ze sobą zabrać, oraz drugi egzemplarz – prezent dla dziecka przygotowany przez rodzica, który z nim pozostanie.

4. Nie ukrywaj momentu wyjazdu

Czasami rodzice obawiając się momentu rozstania – płaczu, wrzasku, decydują się, by wyjechać pod nieobecność dziecka lub w nocy, gdy ono śpi. W rzeczywistości jest to najgorsze rozwiązanie, gdyż wywołuje u malucha lęk. Dziecko budzi się rano i wszystko się zmieniło, ważna osoba w jego życiu zniknęła, a ono nawet się nie pożegnało. Nawet trudne pożegnanie jest zawsze lepsze niż potajemne opuszczanie dziecka.

Przy każdej rozłące warto powtarzać dziecku, na ile się wyjeżdża, kiedy rodzic wróci do domu (chociaż na kilka dni). Dobrze podkreślać kwestie powrotów kilkudniowych jak najczęściej, wtedy maluch nie odbiera wyjazdu rodzica jako rozłąki na zawsze. Dużym ułatwieniem może być stworzenie wspólnie z dzieckiem kalendarza odliczającego czas do powrotu rodzica.

5. Wypełnij luki w planie dnia

W sytuacji, która prowadzi do gwałtownej zmiany, jaką jest wyjazd rodzica, dochodzi do zaburzenia poczucia bezpieczeństwa dziecka. Do tego momentu maluch wiedział, jak wygląda jego dzień i był do niego przyzwyczajony. Trzeba teraz te luki i braki wypełnić, a przede wszystkim pokazać maluchowi, że teraz będziecie w odmienny sposób spędzać czas i jego dni będą wyglądać inaczej. Warto na tę zmianę przygotować dziecko o wiele wcześniej, przed wyjazdem rodzica.

6. Po wyjeździe trzeba utrzymywać regularny kontakt

Po wyjeździe rodzica koniecznością jest utrzymywanie regularnego kontaktu, trzymanie się pór i godzin rozmów na Skypie czy telefonicznych. W czasie takich rozmów warto poruszać tematy w kontekście rodzinnym, jak np. „w przyszłym roku razem pojedziemy na wakacje” ale też dobrze opowiadać o codzienności. Niech rodzic uczęszcza w życiu dziecka, by wiedział, co się u niego dzieje, i codziennie rozmawiał z nim o tym, czego się dziś nauczyło, co widziało, co je zaskoczyło, kogo poznało. Pozwalajmy sobie również na spontaniczne kontakty, jeśli to możliwe, oraz warto starać się jednak wracać na ważne dni dla dziecka, jak święta, urodziny czy pierwszy występ w szkole.  

7. Pozwalajmy dziecku na wyrażanie emocji

Czasami dziecko jest złe na rodzica, może nie chcieć z nim rozmawiać. Nie zmuszajmy malucha, ale dajmy wyraźny znak, że gdy będzie miał taką ochotę, my zawsze chętnie z nim porozmawiamy. Pozwalajmy dziecku na wyrażanie złości czy mówienie o tęsknocie. Zapewnijmy je, że te uczucia są jak najbardziej na miejscu. W czasie powrotów do domu wcale nie musi być tak, że dziecko rzuci się w ramiona rodzica. Może „na dzień dobry” pokazać, jak bardzo jest złe. Rodzic musi to zaakceptować i dać mu czas. Po powrocie mama czy tata nie powinni skupiać się na sobie, a spędzić jak najwięcej tego czasu z pociechą, by nadrobić swoje nieobecności. Jednocześnie przy kolejnym rozstaniu warto podkreślić, że jeszcze dziś zobaczą się na monitorze komputera.  

Tłuszcz w diecie dziecka Słowo na „k” – koncentracja uwagi u dzieci