Wspieranie rozwoju dziecka od chwili narodzin

maj 2015
Anna Szreder Anna Szreder

Wspieranie rozwoju dziecka od chwili narodzin

Wspieranie rozwoju dziecka od chwili narodzin

Marze­niem każ­dego rodzica jest to, by jego dziecko wła­ści­wie się roz­wi­jało. Jed­nym z ele­men­tów roz­woju jest doj­rze­wa­nie bio­lo­giczne. Wiele matek już w trak­cie ciąży stara się zapew­nić swo­jemu potom­stwu jak naj­lep­sze warunki roz­woju, na przy­kład poprzez odpo­wied­nią dietę, czy regu­larne bada­nia. Coraz bar­dziej popu­larne staje się rów­nież podej­mo­wa­nie róż­nych dzia­łań proz­dro­wot­nych jesz­cze przed poczę­ciem dziecka.

Dru­gim fila­rem roz­woju jest ucze­nie się, czyli zdo­by­wa­nie nowych umie­jęt­no­ści i wie­dzy. Małe dzieci uczą się mię­dzy innymi przez sys­tem nagród i kar. Nie cho­dzi tu jed­nak tylko o dzia­ła­nia wycho­waw­cze podej­mo­wane przez rodzi­ców, ale rów­nież o natu­ralne kon­se­kwen­cje dzia­łań, np. jeśli włożę spinkę do kon­taktu kop­nie mnie prąd, jeśli ude­rzę inne dziecko, to albo dostanę w nos, albo zdo­będę nową zabawkę. Kolejną formą ucze­nia się jest tre­ning, czyli powta­rza­nie danej czyn­no­ści. Prze­cież nie od razu Kra­ków zbu­do­wano i tak samo nie od razu uda się zawią­zać buciki. Zwy­kle rodzice zdają sobie sprawę z powy­żej opi­sa­nych pro­ce­sów i na nich najbar­dziej się sku­piają. Tre­nują zatem ze swoją pocie­chą to wią­za­nie buci­ków, by nie oka­zało się, że ich dziecko jest ostat­nim w gru­pie, które jesz­cze nie opa­no­wało tej czyn­no­ści. Póź­niej wożą małego Jasia z zajęć arty­stycz­nych na spor­towe, by zapew­nić mu wszech­stronny roz­wój.

Rodzice powinni być jed­nak świa­domi, że w dzi­siej­szych cza­sach „wyścig szczu­rów” dociera już nawet do przed­szkoli. Nato­miast obawy rodzi­ców o to, czy ich dziecko wła­ści­wie się roz­wija oraz ich potrzeba, by stwo­rzyć mu jak naj­lep­sze warunki do tego roz­woju są wodą na młyn dla ogrom­nego biznesu.

By nie popaść w skraj­ność warto zda­wać sobie sprawę z kilku pod­sta­wo­wych praw zwią­za­nych z roz­wo­jem dziecka:

Teoria różni się od praktyki

Należy pamię­tać, że normy roz­wo­jowe są dość sze­ro­kie i orien­ta­cyjne. Rozwój małych dzieci czę­sto jest nie­har­mo­nijny, tzn., że dziecko może lepiej roz­wi­jać się od swo­ich rówie­śni­ków pod wzglę­dem moto­rycz­nym (np. szyb­ciej zacząć cho­dzić), a póź­niej od innych zacząć mówić. Każde dziecko cha­rak­te­ry­zuje się indy­wi­du­al­nym tem­pem roz­woju i jest to nor­malne.

Na naukę nigdy nie jest za wcześnie

Niek­tó­rzy rodzice dość swo­bod­nie pod­cho­dzą do kwe­stii ucze­nia się wie­rząc, że na naukę przyj­dzie czas dopiero w przed­szkolu lub w szkole. Oka­zuje się, że około 50% naszej zdol­no­ści ucze­nia się roz­wija się do czwar­tego roku życia, a dal­sze 30 % przed ukoń­cze­niem ósmego. Nie ozna­cza to, że przy­swa­jamy 50% wie­dzy lub zdo­by­wamy połowę swo­jej mądro­ści, czy inte­li­gen­cji, zanim skoń­czymy 4 lata. Zna­czy to po pro­stu, że pod­czas tych kilku pierw­szych lat two­rzą się w naszym mózgu główne drogi ner­wowe umoż­li­wia­jące nam naukę przez całe życie. Będą się one jesz­cze roz­wi­jać, lecz pod­stawy two­rzone są wła­śnie w tym okre­sie” (G. Dry­den, J. Vos „Rewo­lu­cja w ucze­niu”). Z tego powodu ni­gdy nie jest za wcze­śnie, by pod­jąć dzia­ła­nia mające na celu wspie­ra­nie roz­woju dziecka, jed­nak należy robić to mądrze i pamię­tać o kolej­nym punk­cie.

Pogłębiaj rozwój dziecka ale nie wyprzedzaj go

Wła­ściwe wspie­ra­nie roz­woju oparte powinno być na dokład­nej obser­wa­cji dziecka i dostar­cza­niu mu takiej sty­mu­la­cji oraz zadań, które pozwolą mu tre­no­wać zdo­byte już umie­jęt­no­ści i pobu­dzą do pozna­nia i osią­gnię­cia wię­cej. Wyprze­dza­nie roz­woju z pew­no­ścią nie jest korzystne, a nawet może być szko­dliwe, gdyż czę­sto wyprze­dza ono bio­lo­giczne moż­li­wo­ści dziecka. Przy­kła­dem jest cho­dzik, tak ostro kry­ty­ko­wany przez leka­rzy. Zanim dziecko nauczy się cho­dzić jego układ kostny i mię­śniowy musi się dosta­tecz­nie roz­wi­nąć, a wcze­śniej­sze próby nauki cho­dze­nia mogą skoń­czyć się wadami postawy.

Zabawa jest główną formą zdobywania wiedzy i umiejętności

Rodzice czę­sto zapo­mi­nają jak wielką rolę w roz­woju dziecka ma zabawa, zwłasz­cza jeśli cho­dzi o nieco star­sze dzieci. Nie bez przy­czyny w przed­szkolu poza zor­ga­ni­zo­wa­nymi zaję­ciami dużo czasu prze­zna­cza się na tak zwane spon­ta­niczne zabawy. Dzieci poznają świat poprzez eks­pe­ry­men­to­wa­nie, obser­wa­cję oraz naśla­dow­nic­two i uczą się wszyst­kimi zmy­słami. Jako rodzice powin­ni­śmy tak orga­ni­zo­wać zabawy, by zachę­cać dzieci do two­rze­nia i eks­pe­ry­men­to­wa­nia. Cza­sem rodzice czują się przy­tło­czeni takimi stwier­dze­niami i oba­wiają się, że bra­kuje im pomy­słów na kre­atywne zabawy. Warto sko­rzy­stać z pomy­słów w intre­ne­cie, ale nie należy zapo­mi­nać, że nawet zwy­kła zabawa w sklep może uczyć małe dziecko jak należy zacho­wy­wać się w real­nym skle­pie, a star­sze mate­ma­tyki, jeśli musi odli­czyć pie­nią­dze. Cza­sami od ory­gi­nal­nego pomy­słu waż­niej­sze jest to, jak pokie­ru­jemy zabawą.

Zachęcaj ale nie zmuszaj

Zachę­ca­nie dzieci do róż­nych aktyw­no­ści nie powinno przy­bie­rać formy zmu­sza­nia. Powin­ni­śmy sza­no­wać indy­wi­du­alne pre­fe­ren­cje naszych pociech, pod­su­wać im nowe pomy­sły i sza­no­wać ich wybory. 

Sty­mu­lo­wa­nie roz­woju to zada­nie pole­ga­jące na moty­wo­wa­niu, budze­niu zain­te­re­so­wań, inspi­ro­wa­niu, nagra­dza­niu dobrych pomy­słów i zabawa. Z dru­giej strony jest to rów­nież obser­wa­cja i otwar­cie na sygnały dziecka, sza­no­wa­nie jego wybo­rów, dawa­nie moż­li­wo­ści wła­snej aktyw­no­ści i przede wszyst­kim poświę­ce­nie czasu i uwagi. Być z dziec­kiem mądrze i w peł­nym zaan­ga­żo­wa­niu może zna­czyć wię­cej niż kolejne lek­cje gry na skrzyp­cach.

Autor: Anna Szreder

 

 

Aktualne zapisy
Codzienność z nastolatkiem Zamiast kar i klapsów - konsekwencje
Podobne wpisy
Aktualne zapisy
Ostatnie wpisy