Recenzja książki Uważne rodzicielstwo autorstwa Susan Stiffelman

październik 2018
Sylwia Chruścińska Sylwia Chruścińska

Recenzja książki Uważne rodzicielstwo autorstwa Susan Stiffelman

Łatwiej budować siłę w dzieciach, niż naprawiać złamanych dorosłych

Frederick Douglass

Zostajesz Rodzicem – zyskujesz więc szansę, aby stać się kimś zupełnie innym niż do tej pory, bo zyskujesz najlepszego nauczyciela uważności – twoje dziecko.

Zyskujesz szansę na naukę bycia uważnym wobec dziecka i wobec siebie. Rozwijając tę tezę, autorka Uważnego rodzicielstwa podaje liczne i ciekawe przykłady wspólnych relacji, pokazuje, jak zostać rodzicem i pozostać przy tym sobą. A najlepiej pełniejszą wersją siebie. Przedstawia przykłady z własnej praktyki lub literatury.

Podpowiada, co zrobić, by nasze dotychczasowe życie stało się spójne z nową życiową rolą rodzica. Jak sprawić, by ta wspólna podróż przebiegała jak najspokojniej.

Susan Stiffelman  wspiera też tych, którzy już rodzicami są. Proponuje, jak np. wyjść z typów relacji określanych przez nią jako „dyktator” lub „negocjator” i przejść do relacji typu „kapitan.” Kapitan to ważna figura dla autorki, więc pisze o tym jak nim zostać w relacji rodzinnej, z dzieckiem i z samym sobą.

Proponuje ćwiczenia, gry i zabawy, które zachęcają do wzmacniania własnej asertywności.

Sugeruje, w jaki sposób polubić swoje dziecko i stworzyć własne stado.

Przekonuje, że zmieniając przyzwyczajenia, zmieniamy geny.

Mówi o tym, jak ważne jest mówienie prawdy i przepraszanie, a także empatia i współczucie, a także savoir-vivre.

Przypomina, że dziecko to przyszły dorosły.

Rodzicom podpowiada, że warto w życiu swojego dziecka towarzyszyć, a nie wieść swoje życie naprzeciw niego.

Wszystko to opisane jest językiem prostym, zrozumiałym, pełnym ciepła, wręcz poetyczności.

I choćby tylko dlatego warto poznać tę książkę.

Aktualne zapisy
Bunt dwulatka, bunt trzylatka… czyli moje dziecko się złości Jak pomóc dziecku, które czyta bez zrozumienia?